Autor zdjęcia: TT: @wsamraz// IG: @marcin.matczak

/
13 lipca 2021
/

Marcin Matczak z kolejną książką. 1 września na półki sklepowe trafi „Jak wychować rapera”

Profesor Marcin Matczak, czyli tata Maty, napisał książkę o relacji ojca z synem, a także społeczeństwie, w którym żyjemy.

Tata Maty to postać znana wszystkim słuchaczom newschoolowego rapu w Polsce. Osobę tę wielu kojarzy z roli radcy prawnego, ale hip-hopowcom przedstawił się podczas koncertów swojego syna lub akcji hot16challenge2. W wielu piosenkach Maty poruszany jest temat jego relacji z rodzicami, więc podobnym zagadnieniom przyjrzał się Marcin Matczak, tworząc książkę Jak wychować rapera. Geneza powstania lektury jest jednak bardziej rozbudowana, o czym opowiedział autor:

Napisałem książkę pt. „Jak wychować rapera”. Książkę o relacji ojca z synem, patodemokracji i potrzebie rebelii. Wydawnictwo zaproponowało mi stworzenie poradnika, jak wychować obywatela. Byłaby to pouczająca książka, ale mało kto chciałby ją przeczytać. Napisałem więc o tym, jak wychować rapera, bo w tym przynajmniej mam pewne doświadczenie. Ostatecznie książka o tym, jak wychować rapera, jest o tym, jak wychować obywatela. Ma mieć dzikie serce i empatię, wrażliwość i siłę. Ma być odważny i mówić prawdę, nawet jeśli głos mu drży. Każdy rozdział tego „bezradnika” poświęcony jest jednemu utworowi Michała i szerszym rozważaniom – o życiu, społeczeństwie i państwie. To biografia przemieszana z analizą literacką tekstów Michała, lekcja WoS-u przemieszana z wychowaniem do życia w rodzinie, opowieść o buncie młodego chłopaka i o ojcu, który próbuje zrozumieć swoje dziecko.

Premiera zaplanowana jest na 1 września – równo trzy tygodnie przed dniem wydania drugiej płyty Maty, zatytułowanej Młody Matczak. Czy starszy Matczak przyciągnie podobną publikę co jego syn? Taki jest plan, a my go w tym wspieramy:

Chcę z tą książką dotrzeć do jak największej rzeszy czytelników. Pomóżcie mi w tym! Będę bardzo wdzięczny za posłanie tej zapowiedzi dalej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Marcin Matczak (@marcin.matczak)

Podobne wpisy
Popularne