Autor zdjęcia: @p_rybinski

/
21 lutego 2021
/

Bedoes o hejterach: „Było tam sporo typów w specjalnie zrobionych koszulkach”

Raper podzielił się słuchaczami historią z koncertu w Wałbrzychu. 


Zjawisko hejtu stało się niestety chlebem powszednim, nie tylko w rodzimym rapie. Artyści są zewsząd atakowani i obrażani, a często dzieje się to bez żadnego powodu. Historią o spotkaniu swoich hejterów podzielił się Bedoes. Reprezentant SBM Label przeprowadził na swoim Instagramie sesję Q&A i właśnie tam pojawiło się pytanie o to, czy raper był zmuszony odwołać jakiś koncert przez stres.

Bedoes odpowiedział, że nie nigdy się to nie zdarzyło, ale były natomiast sytuacje, w których ogromny stres się pojawiał. Jedną z nich była impreza w Wałbrzychu, na której Bedoes miał zagrać. Akcja wydarzyła się w 2018 roku na Juwenaliach. Już po przyjeździe do miasta rapera przywitał ogromny napis: BEDOES TO PIES.

Napis to jednak nie wszystko, bowiem okazuje się, że grupka hejterów Bedoesa czekała na niego w specjalnie przygotowanych koszulkach, których napisy uderzały prosto w reprezentanta SBM. Bedoes opowiada:

Kiedyś pojechałem na koncert w Wałbrzychu, gdzie przywitał mnie napis na murze „Bedoes to pies”, było tam sporo typów w specjalnie zrobionych koszulkach (!!!) z napisami w stylu „jeb*ć Bedoesa” i ogólnie był gnój w ch*j”.

Cała sytuacja nie przeszkodziła jednak muzykowi w zagraniu koncertu. Borys zdradził, że stres był ogromny, ale zdecydował się zagrać, bo poddanie się ze strachu dałoby zły przykład.

Szczerze powiem, że stresowałem się bardzo, ale pojechałem, bo to był mój obowiązek i nie chodziło o forsę, po prostu nie mogłem poddać się albo wykipieć ze strachu, bo dałbym zły przykład 

Podobne wpisy
Popularne